Jeśli masz w życiu słabszy moment, pozwól sobie na niego. Pozwól sobie poczuć to, co do Ciebie przychodzi, gdyż często są to bardzo ważne informacje dotyczące naszego wnętrza, które tylko w taki sposób może się z nami skontaktować.
Pozwól sobie w tym czasie na bycie tylko ze sobą.
W ciszy, w samotności, w spokoju. By żadne bodźce zewnętrzne nie zakłócały tego, co pragnie wyjść na światło dzienne. Pozwól sobie na czucie swojego serca, jego bicia. Jakie ono jest? Spokojne i pewne? A może przyspieszone i nierównomierne lub wątłe i słabe, mówiące „Jestem tu, jestem Tobą, proszę, zaopiekuj się Mną.” Daj sobie tę opiekę, daj sobie ochronę, daj sobie miłość. W jakimkolwiek momencie życia się teraz znajdujesz, cokolwiek przychodzi do Ciebie z zewnątrz. Nawet, jeśli ludzie nie potrafią przyjąć Ciebie w całości na dany moment, z Twoim światłem i cieniem – Ty przyjmij i ukochaj sama/ sam siebie. Nawet jeśli jesteś nierozumiany, nawet jeśli inni ludzie nie zwracają uwagi na Twoje uczucia – Ty zrozum, zaakceptuj i przyjmij sam siebie. Bezwarunkowo.
Nawet jeśli na dany moment nie jesteś w wymarzonym miejscu, nie masz rzeczy czy relacji, które chciałbyś mieć – przyjmij i ukochaj sam siebie. Bezwarunkowo. Po prostu. Za to, że Jesteś.
To wystarczy. Poczuj siebie, poczuj swoje ciało, poczuj swoje serce. Poczuj swoją własną miłość i obejmij nią siebie. Po prostu. Bezwarunkowo. A zobaczysz, jak wszystko zacznie się zmieniać. Nie musisz z poziomu umysłu forsować rzeczywistości, by stała się Tobie przychylna. Pokochaj siebie, w swej pozornej niedoskonałości. Pozwól swemu umysłowi tę pozorną niedoskonałość zaakceptować i objąć, nawet, jeśli polecą łzy, a może zwłaszcza wtedy. Pozwól, by zadział się CUD – integracja Ciała, Umysłu i Duszy w bezwarunkowej miłości. Wtedy nastąpi alchemiczna przemiana tego, co wydawało się nie do pokochania, a rzeczywistość zacznie się zmieniać, stanie się zrównoważona, piękna, obfita i szczęśliwa. Zawsze taka była.
~Kosmiczna Odyseja
